Krzysztof Kamil Baczy雟ki

MIΜ汎

O nieba p造nnych pog鏚,
o ptaki, o natchnienia.
Nie wydeptana ziemia,
nie wy酥iewane Bogu
te drzewa, te kaskady
iskier, ten oddech nieba,
w ramionach jak w kolebach
zamkni皻y. Jak coko造
drzewa z szumem na po造;
serca jak dzbany 豉ski,
takie serca jak gwiazdki,
takie oczu ob這ki,
taki lot - za wysoki.

S這鎍e, s這鎍e w ramionach
czy twego cia豉 kryszta
pe貫n owoc闚 bia造ch,
gdzie zdr鎩 zielony tryska,
gdzie oczy mi瘯kie w mroku
tak p馧 mnie, a p馧 Bogu.

Twych krok闚 korowody
w urojonych alejach,
twe odbicia u wody
jak w pragnieniach, w nadziejach.
Twoje usta u 廝鏚e
to syte, to zn闚 g這dne,
i tw鎩 鄉iech, i p豉kanie
nie odp造nie, zostanie.
Unios je, przenios
jak ramionami - g這sem,
w czas daleki, wysoko,
w obcowanie ob這kom. 

 

 


W przypadku znalezienia b喚du na stronie - prosimy o informacj. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrze穎ne