Władysław Broniewski

MOJA CÓRKA

Jeszcze jedna noc przepłakana,
Jeszcze się myśli gonią,
To dla niej – moja kochana –
To biegną me myśli po nią!

Jakże ci w tej jesionowej,
Drewnianej, zimnej odzieży?
A ona, bezdennie nowa,
Uśmiecha się, leży.

A jak z bezdennej rozpaczy
Dźwignąć się tyle,
Żeby cię jeszcze zobaczyć
Przez chwilę?

Widzę cię w sarkofagu
Jak Firlejównę w Bejscach...
A pisać nie mam odwagi
Ani dla siebie miejsca. 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone