Jan Andrzej Morsztyn

Do lutnie

Lutni wszechmocna, lutni slodkostronna,
Której smacznego dzwieku nieuchronna
Wdziecznosc zle mysli rozpedza i czleku
Przysparza wieku
Wspomni (bo lepiej pomnisz) swoje sily,
Jako za toba kamienie chodzily,
Gdy nowy mularz bez zelaz potrzeby
Stanowil Teby.
Trojanskie mury i dardanskie grody
Twymi stronami Apollo bezbrody
Wiazal i lepil z budowniczej rady
Gruzu gromady.
Tys w Orfeowych rozigrana palcach,
Gniew we lwach, wscieklosc w tygrach, jad
[w padalcach
Smierzyla. Po twej nucie tancowaly
Z lasami skaly.
Z toba on przebyl piekielne otchlanie
I za lagodne otrzymal spiewanie,
Ze rozerwala sliczna Eurydyka
Piekielne lyka.
Wscieklego morza pogodzi twa strona
Burzliwe waly. Ona Aryjona
Stawila w porcie pewniej niz w okrecie
Na rybim grzbiecie.
Wszedzie cie pelno - i bogów koscioly
Bez ciebie nie sa, i biesiadne stoly,
Tance wesole. Smutny w swej mizerze
Miód z ciebie bierze.
Tys i mych mysli uciecha jedyna,
Z toba sie szczera, dobra mysl mi wszczyna,
Z toba zabawa, z toba próznowanie
Na zysk mi stanie.
Rozpusc i teraz swoje wdzieczne tony
I az cie puszcze, gnusnym snem zmorzony,
Wtenczas dopiero wesolosc twa utni,
Wszechmocna lutni! 

 

 


W przypadku znalezienia błędu na stronie - prosimy o informację. kontakt


copyright © 2002 - 2010
www.Zaprasza.eu
oraz
Fundacja  Promocji  Kultury
Wszystkie prawa zastrzeżone